KORO WIRUS         AKTUALIZACJA  20.02.2022 r.    GOOGLE G-a09g
   https://player.radiozet.pl/      https://pacjet.gov.pl/ikp/  Ddehttps://dvbsklep.pl/openbox-t-95-4k-wifi-android-10
 

 KORONAWIRUS PANDEMIA

 
PRZYGODA Z PANDEMIĄ  ROZDZIAŁ   IV
AKTUALIZACJA    00.05.2021 r. 
ROZDZIAŁ JEDENASTY
W końcu mogę wybrać się do miasta bez obawy, że mnie zaczepi policja, bo
nie mam maseczki. Zgodnie z rozporządzeniem rządowym, póki co, możemy
swobodnie oddychać, ale tylko do września, bo jak niosą wieści, znowu
przyjdą obostrzenia.
Piękna pogoda, zatem idę do  parku, gdzie już z daleka słychać radosne głosy dzieci. Mają wydzielony
kawałek parku z huśtawkami i innymi sprzętami jakie lubią dzieciaczki.
Już z dala widziałam jak moja Tina siedzi na ławce, i coś mówi gestykulując. Kobieta, która siedziała
obok niej tylko kiwała głową.
Lenka, krzyknęła Tina, kiedy mnie zauważyła, co tu robisz?
To samo co ty, odparłam, też chcę posiedzieć i nacieszyć zmysły przyrodą.
To jest Danielka, moja sąsiadka, przyszła z dzieckiem.
Dzień dobry pani, podałam rękę nieznajomej.
Dzień dobry, odparła ściskając moją dłoń.
Danielka miała smutną minę,
jakby chciała sobie popłakać, ale nie wnikałam w szczegóły, Tina się
wygada jak tylko Danielka zniknie z pola widzenia.
Rozmowa się już nie kleiła, zapewne to ja byłam przyczyną, dlatego temat im się urwał.
W końcu Danielka wstała, pożegnała się i razem z dzieckiem powoli poszli w kierunku ulicy.
Nawet sobie nie wyobrażasz, zaczęła Tina, jakie ma ona problemy.
Nie znam jej, więc cóż mogę wiedzieć.
No tak, ona ma męża w więzieniu, to znaczy w areszcie, czeka na rozprawę.
O, a co takiego zrobił?
Chodzi o to, że nic, tylko był na manifestacji i skandował jakieś hasła.
Rozumiem, takie mamy czasy.
Był przed szkołą, gdzie
manifestowali swoje niezadowolenie z powodu szczepień dzieci na covida. W
tej szkole był punkt szczepień.
I co się stało?
Wyszła z budynku pielęgniarka i
lekarka, więc chcieli zadać tym kobietom pytania dotyczące szczepień.
Okazało się, że za każdego zaszczepionego człowieka w danym dniu,
pielęgniarka dostaje dodatkowe pieniądze, co wkurzyło manifestujących,
bo przecież ta pandemia nigdy się nie skończy jeśli będą płacić za każde
ukłucie.
Pielęgniarka chciała uciec
samochodem, zastawili jej przejazd. Zrobiło się niebezpiecznie, więc
przyjechała policja, potem mąż pielęgniarki. W tym momencie pielęgniarka
nacisnęła na gaz i wjechała na nogę jednemu panu.
Ale policja wzięła się za rozganianie tłumu skandującego swoje niezadowolenie.
No i widzisz Lenka, z takiej manifestacji mąż Danielki został zabrany do aresztu.
Tina, na pewno go wypuszczą. Ja
rozumiem ludzi, że manifestują, ale jak będą się między sobą żreć to nie
uda się osiągnąć celu, zniszczą nas. A poza tym, pieniądz potrafi
zdziałać wiele. Jak widać, nawet ryzykując życiem i zdrowiem ludzi, żeby
tylko wpadła niezła sumka na koniec miesiąca.
To prawda Lenka, ludzie za pieniądze zrobią wiele.
My możemy niewiele, natomiast rządzący mogą wszystko.
Bardzo dobrze taki stan obrazuje
ten kawał, posłuchaj. Tutaj Tina zmienia temat i ciągnie swoje lubiane
klimaty; Poseł jadąc po pijaku samochodem potrącił dwóch pieszych na
przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta; co z tym zrobimy?
Prokurator po chwili odpowiada;
Myślę, że ten co głową rozbił przednią szybę może dostać wyrok za
uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki, za próbę
ucieczki z miejsca wypadku.
Bardzo obrazowo, ale dobitnie i istotnie, tak mniej więcej to u nas wygląda.
A jeszcze coś dla śmiechu, dodała Tina. Co ma wspólnego epidemia koronawirusa z papierem toaletowym?
Nie zastanawiałam się.
Otóż prosta sprawa, jeden kichnął i stu się ze....ło.
Tina ty wariatko jedna, nie szło inaczej tylko się roześmiałam. Ale obrazowo jest pokazane jak działa strach.
Podczas pandemii ludzie byli
pozamykani w domach, a najgorzej jak młode małżeństwa razem ze swoimi
rodzicami. Posłuchaj tego kawału, Tina jak widać rozkręcała się; Mamo,
mówi syn, nie przykrywaj mnie w nocy kołdrą kiedy śpię. Synku, boję się
żebyś się nie przeziębił. Rozumiem mamo, ale odkrywasz moją żonę.
Dobre, takie też są mamusie, cóż zrobić, miłość ma różne oblicza.
A zapowiada się u nas niezła
kołomyja. Nasi politycy jak zwykle zajmują się sobą a nie nami.
Gospodarka pada, pieniądz traci na wartości, ludzie umierają z powodu
niewydolności służby zdrowia, a politycy nadal zajęci sobą. Policja w
dalszym ciągu służy politykom a nie narodowi, więc pałują i gazują
manifestujących, i zamykają ich w aresztach.
Dokąd zmierza nasza Polska?
Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW